Wrocław grudniową porą

W tym roku postanowiliśmy wybrać się na prawdziwy jarmark bożonarodzeniowy i jednocześnie odwiedzić Wrocław, czyli jedno z najpiękniejszych (moim zdaniem) miast polskich.

Jarmark

Na rynku (i jarmarku) byliśmy w sumie 3 razy – w piątek i sobotę wieczorem oraz w niedzielę około południa. Prezentuje się on naprawdę pięknie, jednak aby nie być gołosłownym poniżej kilka zdjęć:

Ratusz wraz z dekoracjami

 

Hydropolis

W sobotę wybraliśmy się również do Hydropolis. Warto wcześniej kupić bilety online, gdyż w naszym przypadku idąc na 16:00 bilety bieżące sprzedawane były na 17:30. Natomiast będąc kiedyś w sierpniu, nie udało się nam w ogóle dostać biletów na dany dzień.

 

W Hydropolis można dowiedzieć się wielu interesujących informacji nt. podwodnego świata, ale także tego jak człowiek próbuje go zdobywać. Ogólnie jest to ciekawe miejsce, a co więcej warte uwagi również fotograficznie:

Pokaz przedstawiający pochodzenie wody na Ziemi

 

Movie Gate

Na koniec wizyty we Wrocku udało nam się wybrać również na wystawę Movie Gate zlokalizowaną na Placu Solnym:

Samochód z filmu z serii "James Bond"

Znajdują się tam autentyczne kostiumy i rekwizyty filmowe. Ciekawe miejsce zaaranżowane w starym bunkrze.

 

Park Staromiejski

Spacerując po mieście mieliśmy możliwość podziwiać Park Staromiejski:

Teatr Lalek w Parku Staromiejskim

Szkoda tylko, że karuzela była akurat nieczynna. Jednak to na pewno nie jest nasza ostatnia wizyta we Wrocławiu, także na pewno jeszcze ją obejrzymy;)

 

Krasnale atakują

I na koniec, czym byłaby wizyta we Wrocławiu bez uświetnienia kilku krasnali:

Krasnal robiący selfie:)

Liczba figurek już dawno przekroczyła możliwą do zobaczenia w sensownym czasie, jednak zawsze bawią mnie te małe stworzonka.

 

Słabe punkty

Czy odnotowaliśmy jakieś minusy? Niestety dwa.

Mimo pobytu w weekend były straszne korki. W Warszawie przywykliśmy, że w weekend odpoczywamy od korków, jednak Wrocław nie ma tyle szczęścia. Na pewno miał na to wpływ jarmark, gdzie wycieczki przyjeżdżały autokarami.

Drugi minus to niestety słaba komunikacja miejska. Długie przerwy między tramawajami, autobusy znikające z tablic bez pojawienia się na przystanku, nie ułatwiają życia ani mieszkańcom ani turystom. Nic dziwnego, że we Wrocławiu królują hulajnogi i rowery. Mam nadzieję, że ta kwestia się poprawi, bo miasto jest piękne i warte uwagi.