„Piloci” w Teatrze Roma

wpis w: Podróże kulturalne | 0

 

 

 

Cześć,

dziś zabieram Was w podróż kulturalną na spektakl „Piloci” w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie.

Mieliśmy możliwość  oglądać spektakl 03.02.2018 o godz 15.00 siedząc w loży VIPów, gdyż takie akurat bilety zostały nam sprezentowane.

Na widzianym przez nas spektaklu główne role grali:  Jan Traczyk (jako Jan) oraz Edyta Krzemień(jako Nina).  

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tej sztuce zapraszam na stronę Teatru Roma:

 

Musical

 

Wrażenia

 

Najważniejsze pytanie jednak brzmi, jak wrażenia ze spektaklu?

No cóż, to było bardzo ciekawe przeżycie, jednak jak wszystko w życiu ma plusy i minusy.

 

Co mi się podobało:

Zdecydowanie podobali mi się znakomici aktorzy (każda z osób, którą widzieliśmy na scenie była znakomita), świetna muzyka, choreografia, tancerze, mnóstwo pięknych strojów. Naprawdę widać, że budżet na tę sztukę był spory i nie został zmarnowany. Do tego  piękna scenografia (m.in. przedstawiona Warszawa przedwojenna, Warszawa podczas wojny, Londyn, wieś brytyjska oraz Paryż), częściowo zmieniająca się elektronicznie. Pięknie.

 

Warta uwagi jest ścieżka dźwiękowa spektaklu. Poniżej link do klipu z tematem przewodnim musicalu:

Piloci – oficjalny teledysk

Na żywo wykonanie tej piosenki zrobiło na mnie fenomenalne wrażenie (dosłownie ciarki na plecach), jednak muszę zaznaczyć że wszystkie piosenki były znakomite.

 

Co mi się nie podobało:

Subiektywnie nie podobało mi się zakończenie. Spektakl miał elementy humorystyczne, jednak cała historia była dla mnie smutna i przygnębiająca. 

Historia dwojga zakochanych ludzi nie powinna się tak zakończyć i nie chciałam takiego zakończenia (niewykluczone, że jednak jestem romantyczką;)). Temat wojny był smutny sam z siebie i niepotrzebnie było to jeszcze potęgowane przez zwroty akcji, które miały miejsce.  Poza tym trochę mi się to gryzło z musicalem, nie wiem czemu, ale myślałam że to „weselszy” gatunek.

Nie podobał mi się również sposób przedstawienia walk powietrznych, gdyż kojarzył mi się z grami komputerowymi, co moim zdaniem nie pasowało do czasu, w których toczy się akcja spektaklu.

 

Podsumowując:

Generalnie jednak polecam. Moja ocena 4/5.

Na pewno jeszcze kiedyś wybierzemy się do Teatru Roma na inny spektakl:)

 

Do kolejnego posta!

Wiercipiętka