Ciemna strona Londynu

Londyn

Cześć,

 

w tym roku wiosną mieliśmy przyjemność przebywać kilka dni w Londynie. Był to nasz drugi pobyt w tym mieście (pierwszy był w sierpniu 2015 roku). Niewątpliwie Londyn jest pięknym miastem, z mnóstwem atrakcji, możliwości. Niestety tym razem mieliśmy mniej szczęścia niż ostatnio i dwie rzeczy nieprzyjemnie nas zaskoczyły.

 

Pierwsza niespodzianka miała miejsce podczas pierwszego dnia pobytu, gdzie próbując zapłacić w kawiarni okazało się, że nasze pieniądze są nieważne (o tej historii będzie więcej w osobnym wpisie).

Natomiast to, co nas tym razem uderzyło to ogromna ilość bezdomnych na ulicach, Szacunki są różne, natomiast na pewno jest ich kilka tysięcy.  Spotykaliśmy ich na większości ulic (poza China Town) i masowo w przejściach w metrze.

Strasznie przykro patrzeć na tak ogromną liczbę młodych ludzi, którzy leżą na ulicy. Widać, że niektórzy walczą o lepszy los (np. był młody chłopak – Mateusz, który miał kartkę że szuka pracy i ewidentnie nie żył na ulicy). Jednak większość tylko leżała, czasami żebrząc. W Polsce często ludzie zbierają butelki i puszki po śmietnikach, natomiast tam nic takiego nie miało miejsca.

Dowiedzieliśmy się, że wynika to ze zmiany polityki władzy oraz, że miasto stara się pomagać rozdając koce i śpiwory. Okazuje się, że w Londynie nie ma schronisk dla bezdomnych.

Nie przypominamy sobie takiej skali z wizyty w 2015 roku, także na pewno sytuacja się pogorszyła.

 

Mamy nadzieję, że sytuacja się poprawi. Naprawdę przykro patrzeć na to to co się dzieję.

 

Do kolejnego posta!